środa, 30 lipca 2014

Dzięki Bogu, włosy myję co dwa dni!

...a gdy aura dopisuje nawet co trzy.  Kto by pomyślał jeszcze parę lat temu, że uda mi się przesunąć częstość mycia z konieczności szorowania ich codziennie, nawet do 2 myć w tygodniu?

Oczywiście, nic nie spadło z nieba, a sprawa przetłuszczających się włosów nie rozwiązała się w tydzień.

Dlatego postanowiłam pokazać Wam mój przepis na zmniejszenie przetłuszczania.

 1. Postaraj się ograniczyć mycie włosów. Częste mycie to taka samonapędzająca się machina. Im częściej myjesz, tym częściej musisz je myć. Sorry, taki mamy klimat. Nikt Ci nie każe chodzić tydzień z tłuszczem na głowie. Po prostu zamiast szorować włosy codziennie, spróbuj wytrzymać dzień dłużej.
I tak kilka, kilkanaście razy. Polecam ukrywanie smętnych strąków pod chustką, opaską albo zrobienie dobieranego warkocza lub wysokiego kucyka. Możesz też ubrać kapelusz (mój ulubiony sposób).

2. Zmieniaj szampony. U mnie sprawdziło się stosowanie na zmianę dwóch różnych szamponów: delikatnych Babydream i Love2Mix-chilli i pomarańcza. Dodatkowo co trzecie mycie stosuję tzw. zdzieraki: Czarne Mydło Babuszki Agafii albo Pokrzywowa Farmona. Dla tych jeszcze nieświadomych dodam, że oczywiście zanim szampon znajdzie się na mojej głowie, rozcieńczam go z wodą.

3. Związywanie włosów w wysoki, luźny kok. Mam wrażenie, że ten sposób jest kluczowy. Dzięki niemu włosy nie dotykają twarzy i nie przylegają do skóry głowy. Pomaga też tym nerwowym, którzy koniecznie muszą non stop dotykać włosów, bawić się nimi i przenosić brud z dłoni na włosy.

4. Jantar. Jedno słowo, a ile zmieniło w historii moich włosów. Zwiększył przyrost, pojawiły się niesforne baby hair, ograniczył wypadanie, dodał objętości  i - nawiązując do tematu tego posta - przedłużył świeżość włosów. Panaceum na wszelkie włosowe dolegliwości. Tym, którzy jeszcze się nie zetknęli z tym produktem radzę wcierać w skalp codziennie przez  3 tygodnie, następnie zrobić sobie tydzień przerwy. Dzięki takiemu kilkudniowemu odpoczynkowi skóra głowy nie przyzwyczai się do produktu.

5. Suchy szampon. Mój ulubiony to Batiste. Używam go rzadko, kiedy chcę osiągnąć mega-objętość (zabrzmiało to jak w reklamie ;)). Stosuję go zaraz po myciu, kiedy włosy są już suche. W moim przypadku przedłuża świeżość włosów mniej więcej o jeden dzień.


A jakie są wasze sposoby na przetłuszczające się włosy?
:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz