Jako że zbliżają się moje urodziny postanowiłam zrobić małe spotkanie w babskim gronie. Pogoda zdawała się dopisać, stwierdziłam więc, że urządzę je w swoim niepowalającym urodą ogrodzie. W końcu zawsze można odpalić grilla i problem jedzenia jakoś sam się rozwiązuje ;)
Jednak na tym przygotowania się nie kończą. Dlatego dziś zapraszam na relację z tworzenia jako takiej atmosfery na świeżym powietrzu.
Na początku zaczęłam od obmyślania dekoracji. W internecie krążą hipsterskie dekoracje z wszędobylskich teraz słoików. Postanowiłam wykonać kilka lampionów. Oto jak je zrobiłam:
1. Pomaszerowałam do piwnicy i odnalazłam kilka kształtnych słoiczków. Były obsypane kurzem, więc dokładnie je wyszorowałam i odstawiłam do wyschnięcia.
2. Suche słoiki okleiłam paskami koronki wyprutej ze starej pościeli przy użyciu kleju polimerowego. Takie lampiony można już stawiać na stole. Ja natomiast chciałam wykonać latarenki, które mogłabym powiesić na rosnącym obok stołu drzewie. By takie stworzyć potrzebujemy dodatkowo cienki drucik.
3. Słoiki owinęłam kilka razy cienkim drutem w najwęższym miejscu, zawiązałam mocno drucik i uformowałam uchwyt.
4. Żeby lampiony nie miały komunijno-weselnego charakteru do zakrycia drutu zamiast białej wstążki użyłam kolorowych nitek muliny i sznurka.
I gotowe! Taki lampion tworzy świetny nastrój wokół stołu.
Po zrobieniu i rozwieszeniu lampionów zerwałam kilka różowych hortensji i wstawiłam je do naczynia w kształcie konewki. Na ławkach porozkładałam poduszki i materace (wygoda to podstawa).
Jak już wspominałam, mój ogród urodą nie grzeszy, jednak wydaje mi się, że udało mi się uczynić ten kącik bardziej przytulnym. Nastrojowo było szczególnie po zmroku, kiedy zabłysnęły lampiony :)
Po zrobieniu i rozwieszeniu lampionów zerwałam kilka różowych hortensji i wstawiłam je do naczynia w kształcie konewki. Na ławkach porozkładałam poduszki i materace (wygoda to podstawa).
Zdjęcie przed:
Zdjęcie po:
Jak już wspominałam, mój ogród urodą nie grzeszy, jednak wydaje mi się, że udało mi się uczynić ten kącik bardziej przytulnym. Nastrojowo było szczególnie po zmroku, kiedy zabłysnęły lampiony :)







kilka lampionow i poduszek a jaka zmiana! : )
OdpowiedzUsuń