Jako że zbliżają się moje urodziny postanowiłam zrobić małe spotkanie w babskim gronie. Pogoda zdawała się dopisać, stwierdziłam więc, że urządzę je w swoim niepowalającym urodą ogrodzie. W końcu zawsze można odpalić grilla i problem jedzenia jakoś sam się rozwiązuje ;)
Jednak na tym przygotowania się nie kończą. Dlatego dziś zapraszam na relację z tworzenia jako takiej atmosfery na świeżym powietrzu.